Z naszych obserwacji projektów w programach grantowych dla sektora publicznego (m.in. Cyberbezpieczny Samorząd, Cyberbezpieczne Wodociągi) wynika powtarzający się mechanizm w pięciu krokach. JST nie ma własnych kompetencji cyber → pojawia się dostawca z gotową ofertą → oferta jest dobrana pod marżę, nie pod realne potrzeby → urząd kupuje, bo nie ma narzędzi do oceny → system nie pasuje do procesu, jest nadmiarowy i generuje wysokie koszty utrzymania.
Cztery typowe scenariusze - przykłady ilustracyjne
- „Premium dla małej gminy” - SIEM klasy enterprise za 200-400 tys. zł rocznie dla gminy generującej 50 MB logów dziennie
- „Kupimy wszystko” - pakiet SIEM + EDR + SOAR + UEBA + XDR + DLP, z którego realnie używa się może EDR i backupu
- „Tylko nasi” - lock-in jednego producenta, brak interoperacyjności, drastyczny wzrost cen subskrypcji po grancie
- „Kupcie to samo co sąsiedzi” - sztuczna unifikacja regionalna sprzyjająca jednemu dostawcy
Dlaczego to się dzieje
- Brak organizacji branżowej zrzeszającej JST, która oceniałaby oferty
- Brak benchmarków cenowych dla cyber w sektorze publicznym
- Brak wzorców dokumentacji zakupowej ograniczających ryzyko vendor lock-in
- Brak doradczego partnera niezwiązanego z konkretnym dostawcą
- Sztywne terminy naborów wymuszające „szybką decyzję” zamiast solidnej analizy
Jak LCC zamyka tę lukę
LCC wprowadza zbiorowe negocjacje cen (ekonomia skali), wzorce dokumentacji ograniczające ryzyko vendor lock-in, benchmarki cenowe i jakościowe oraz stałą bazę ekspertów rotujących między jednostkami. Decyzje zakupowe opierają się wtedy na analizie potrzeb.